Adres zameldowania i adres zamieszkania a wypadek w drodze do/z pracy

Michael Faes

Michael Faes

Otrzymałam następującą wiadomość od czytelnika bloga:

 „Wracając z pracy do domu złamałem nogę. Pracodawca odmawia sporządzenia karty wypadku bo mówi, że adres nieruchomości do której szedłem nie pokrywa się z moim adresem zameldowania. Czy ma rację? Adres zameldowania to adres mojego rodzinnego domu a ja wracałem do mieszkania formalnie wynajmowanego tylko przez moją dziewczynę.”

Pracodawca nie ma w tej sytuacji racji. Żaden z przepisów nie wskazuje, aby za miejsce zamieszkania uznawane było miejsce zameldowania. W Polsce rozróżnia się dwa te miejsca. W przepisach dotyczących wypadków w drodze do/z pracy nie ma żadnego zapisu o tytule prawnym do nieruchomości.

Powyższe potwierdza uchwała Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 1978 r. (sygn. akt III PZP 12/78) o następującej treści: „Powołane wyżej przepisy rozporządzenia wyjaśniające pojęcie drogi do pracy w ogóle nie nawiązują do kryterium własności nieruchomości pracownika i nie traktują tego elementu jako mającego znaczenie dla określenia tej drogi. W praktyce prowadziłoby to do takich rozwiązań, że jeśli w tym samym miejscu (np. na terenie „obejścia”) ulegliby jednocześnie wypadkowi udający się do pracy właściciel nieruchomości i lokator, w stosunku do pierwszego nie byłby to wypadek w drodze do pracy, natomiast drugi uległby takiemu wypadkowi.”

Nieważne zatem do kogo należy nieruchomość, która była celem podróży pracownika. Nieważne również czy jest to adres zameldowania czy zamieszkania pracownika.

Zdarzenie opisane w wiadomości stanowi wypadek w drodze z pracy i pracodawca obowiązany jest do przygotowania karty wypadku.

Reklamy

Wypadek w drodze w czasie „awaryjnego” chwilowego zwolnienia się z pracy

eugene-triguba-142943-unsplash

Eugene Triguba

W karierze każdego pracownika zdarzy się sytuacja, w której musi on poprosić pracodawcę o chwilowe zwolnienie z pracy np. w celu dowiezienia kluczy do mieszkania innemu domownikowi. Co w sytuacji, gdy w takiej drodze do/z pracy wydarzy się wypadek z udziałem pracownika?

Niby jesteśmy w pracy, ale jednak nie jesteśmy. Zazwyczaj pracownicy myślą, że wyszli na własne życzenie z uprzejmości pracodawcy i będą roszczeniowi/niewdzięczni gdy będą domagać się jeszcze pieniędzy od kogokolwiek za takie zdarzenie.

Analogiczny stan faktyczny został poddany analizie przez Sąd Najwyższy, który w wyroku z dnia 25 stycznia 1980 r. (sygn. akt III URN 59/79) przedstawił następujące stanowisko: drogą do pracy jest również droga powtórnie odbywana w tym samym dniu przez pracownika z domu do pracy, po załatwieniu sprawy osobistej, jeśli w tym celu uzyskał on czasowe zwolnienie od pracy. Pracownik rozpoczyna drogę do pracy po przekroczeniu progu swego mieszkania, co w przypadku zamieszkiwania w budynku jednomieszkaniowym oznacza przekroczenie progu domu. Z treści § 14 rozporządzenia nie wynika ograniczenie ochrony pracownika określonej w ustawie wypadkowej tylko do zdarzeń zaistniałych podczas odbywania drogi do pracy w celu jej rozpoczęcia w konkretnym dniu. Nie może ulegać wątpliwości, że jeśli obowiązki pracownika zostały czasowo tak ukształtowane, iż w jednym dniu odbywa on kilkakrotnie drogę z domu do pracy, ze względu na ustalone przerwy w pracy, to każdorazowo jest to droga do pracy według wymienionego przepisu. W sytuacji ustalonej w sprawie pracownik udał się do domu w sprawie osobistej, uzyskawszy na to zwolnienie z pracy. Takie zachowanie pracownika nie narusza obowiązków pracowniczych. Zwolnienie pracownika w godzinach pracy w celu załatwienia sprawy osobistej w domu wywołuje sytuację zbliżoną do tej, jaka istnieje w razie wykonywania pracy z przerwą w ciągu dnia.

Taka interpretacja przepisów jest właściwa. Nie istnieją okoliczności, z powodu których pracownik nie podlegałby wówczas ochronie. Wyjście pracownika z pracy odbyło się przecież za zgodą pracodawcy.

Wielu pracowników myśli jednak, że zwolnienie z pracy jest „łaską” pracodawcy i nie chce robić problemów zgłaszając, że miał miejsce wypadek w drodze do/z pracy. Nic bardziej mylnego – śmiało ruszajmy po należne nam świadczenia.