Wypadek w drodze w czasie „awaryjnego” chwilowego zwolnienia się z pracy

eugene-triguba-142943-unsplash

Eugene Triguba

W karierze każdego pracownika zdarzy się sytuacja, w której musi on poprosić pracodawcę o chwilowe zwolnienie z pracy np. w celu dowiezienia kluczy do mieszkania innemu domownikowi. Co w sytuacji, gdy w takiej drodze do/z pracy wydarzy się wypadek z udziałem pracownika?

Niby jesteśmy w pracy, ale jednak nie jesteśmy. Zazwyczaj pracownicy myślą, że wyszli na własne życzenie z uprzejmości pracodawcy i będą roszczeniowi/niewdzięczni gdy będą domagać się jeszcze pieniędzy od kogokolwiek za takie zdarzenie.

Analogiczny stan faktyczny został poddany analizie przez Sąd Najwyższy, który w wyroku z dnia 25 stycznia 1980 r. (sygn. akt III URN 59/79) przedstawił następujące stanowisko: drogą do pracy jest również droga powtórnie odbywana w tym samym dniu przez pracownika z domu do pracy, po załatwieniu sprawy osobistej, jeśli w tym celu uzyskał on czasowe zwolnienie od pracy. Pracownik rozpoczyna drogę do pracy po przekroczeniu progu swego mieszkania, co w przypadku zamieszkiwania w budynku jednomieszkaniowym oznacza przekroczenie progu domu. Z treści § 14 rozporządzenia nie wynika ograniczenie ochrony pracownika określonej w ustawie wypadkowej tylko do zdarzeń zaistniałych podczas odbywania drogi do pracy w celu jej rozpoczęcia w konkretnym dniu. Nie może ulegać wątpliwości, że jeśli obowiązki pracownika zostały czasowo tak ukształtowane, iż w jednym dniu odbywa on kilkakrotnie drogę z domu do pracy, ze względu na ustalone przerwy w pracy, to każdorazowo jest to droga do pracy według wymienionego przepisu. W sytuacji ustalonej w sprawie pracownik udał się do domu w sprawie osobistej, uzyskawszy na to zwolnienie z pracy. Takie zachowanie pracownika nie narusza obowiązków pracowniczych. Zwolnienie pracownika w godzinach pracy w celu załatwienia sprawy osobistej w domu wywołuje sytuację zbliżoną do tej, jaka istnieje w razie wykonywania pracy z przerwą w ciągu dnia.

Taka interpretacja przepisów jest właściwa. Nie istnieją okoliczności, z powodu których pracownik nie podlegałby wówczas ochronie. Wyjście pracownika z pracy odbyło się przecież za zgodą pracodawcy.

Wielu pracowników myśli jednak, że zwolnienie z pracy jest „łaską” pracodawcy i nie chce robić problemów zgłaszając, że miał miejsce wypadek w drodze do/z pracy. Nic bardziej mylnego – śmiało ruszajmy po należne nam świadczenia.

Reklamy

Czy wypadek na terenie zamieszkiwanej nieruchomości jest wypadkiem w drodze do/z pracy?

Owen Parry

Owen Parry

Czy jeżeli pracownik wszedł już do zamieszkiwanego bloku, wypadek na klatce schodowej będzie wypadkiem w drodze do/z pracy?

Nad tym problemem pochylił się Sąd Najwyższy, który rozpatrywał sprawę wypadku w obejściu nieruchomości pracownika. W uchwale z dnia 15 listopada 1978 r. (sygn. akt III PZP 12/78) wyraził następujące stanowisko: Przepis ten nie określa punktu początkowego drogi do pracy. Z powołanych przepisów wynika, że w każdym bądź razie po opuszczeniu przez pracownika domu, w którym mieszka, w celu bezpośredniego udania się do pracy znajduje się on w drodze do pracy. Takiego stanowiska nie uzasadnia gramatyczna wykładnia treści powołanych przepisów. Nie ma też podstaw do twierdzenia, że odpowiada ono celom ustawy. Dlatego należało uznać, że pracownik po opuszczeniu własnego domu w celu udania się bezpośrednio do pracy znajduje się już w drodze do pracy, niezależnie od tego, czy droga ta prowadzi przez jego nieruchomość, czy też jest drogą publiczną.

Chociaż orzeczenie to zostało wydane prawie 40 lat temu, nadal pozostaje aktualne, bowiem nie zmienił się trzon definicji wypadku w drodze do/z pracy.

Podsumowując, momentem rozpoczęcia czy zakończenia drogi do/z pracy będzie przekroczenie progu mieszkania i progu miejsca, w którym stawić ma się pracownik celem świadczenia pracy. Czyli wypadek na klatce schodowej będzie wypadkiem w drodze do/z pracy 🙂

Wypadek przy pracy a upojenie alkoholowe

sergio-alves-santos-651676-unsplash

Sergio Alves Santo

Alkohol a praca. Wiadomo, że to połączenie jest zakazane w każdym zawodzie.

Co ciekawe jednak, bycie pijanym w trakcie wypadku przy pracy nie przesądza jeszcze o utracie prawa do świadczeń z ubezpieczenia wypadkowego. Przepis, z którego pochopnie można wyciągać wniosek odwrotny brzmi następująco:

Świadczenia z ubezpieczenia wypadkowego nie przysługują również ubezpieczonemu, który, będąc w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środków odurzających lub substancji psychotropowych, przyczynił się w znacznym stopniu do spowodowania wypadku.

Analizując powyższy zapis, szczególną uwagę trzeba zwrócić na wyrażenie „przyczynił się w znacznym stopniu do spowodowania wypadku”. Na początek zaznaczmy, że w praktyce rzadko przyczyna wypadku jest tylko jedna. Pijany pracownik musi znacznie przyczynić się do powstania wypadku przy pracy. „Znacznie” oznacza, że jego zachowanie jest tą przyczyną o większej sile sprawczej wypadku od innych przyczyn. Należy ustalić, że gdyby nie stan nietrzeźwości pracownika, do wypadku by nie doszło.

W związku z powyższym mając świadomość, że było się pijanym bądź odurzonym w momencie wypadku lepiej nie brać od razu całej winy za wypadek na siebie. Pozwólmy zbadać okoliczności wypadku, bowiem może się okazać że nietrzeźwość/odurzenie pracownika była tylko jedną z wielu składowych.

Konieczne będzie jednak poddanie się badaniom na ustalenie zawartości alkoholu, środków odurzających lub substancji psychotropowych w organizmie gdy zażąda tego pracodawca. Jeżeli pracownik odmówi poddania się badaniu lub będzie zachowywał się w sposób uniemożliwiający ich przeprowadzenie utraci prawo do świadczeń. Ewentualnie pracownik może udowodnić, że istniały przyczyny, które uniemożliwiły poddanie się temu badaniu i wtedy zachowa prawo do świadczeń. Jest to jednak już bardziej skomplikowane i ryzykowne. Koszty badania początkowo ponosi kierujący na badania, a ubezpieczony zwraca ten koszt tylko wtedy jak zostanie pozbawiony prawa do świadczeń.

 

Zaległości w ZUS a wypłata świadczeń z ubezpieczenia wypadkowego

Nusrin 2

Nusrin 2

Niektórzy mają problem z terminowymi płatnościami, czasami z braku pieniędzy a czasami po prostu z roztargnienia… Co jeżeli mamy zaległości w ZUS a żądamy świadczeń w związku z wypadkiem przy pracy? Czy ZUS może nam odmówić wtedy wypłaty?

Dla osób, które same opłacają składki społeczne, prawodawca przewidział odrębne regulacje w sprawie wypłaty świadczeń z ubezpieczenia wypadkowego z tytułu chorobowy zawodowej. Do osób tych należą osoby prowadzące pozarolniczą działalność i osoby z nimi współpracujące oraz duchowni będącym płatnikami składek na własne ubezpieczenia. Regulacje te obejmują także członków rodzin ww. podmiotów.

Odrębność ta polega na tym, że jeżeli w dniu wypadku lub w dniu złożenia wniosku o przyznanie świadczeń z tytułu chorobowy zawodowej zadłużenia z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne przekraczają 6,60 zł, osobom tym nie przysługują świadczenia do czasu spłaty całości zadłużenia. Regulacja ta dotyczy następujących świadczeń: zasiłku chorobowego, świadczenia rehabilitacyjnego, jednorazowego odszkodowania, kosztów leczenia z zakresu stomatologii i szczepień ochronnych oraz zaopatrzenia w przedmioty ortopedyczne w zakresie określonym ustawą.

Co więcej, jeżeli zadłużenie nie zostanie uregulowane w ciągu 6 miesięcy od dnia wypadku lub dnia złożenia wniosku o przyznanie świadczeń, prawo do tych świadczeń przedawnia się! 

Kiedy pracownikowi nie przysługują świadczenia w związku z wypadkiem przy pracy?

m0851-55542-unsplash

m0851

Czy zawsze jak mamy wypadek przy pracy przysługują nam świadczenia?

Ustawodawca przewidział dwie sytuacje, w których pracownikowi nie przysługują świadczenia w ubezpieczenia wypadkowego w związku z wypadkiem przy pracy. Pierwsza, gdy wyłączną przyczyną wypadku było udowodnione naruszenie przez ubezpieczonego przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia, spowodowane przez niego umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa. Drugą, gdy ubezpieczonemu, który, będąc w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środków odurzających lub substancji psychotropowych, przyczynił się w znacznym stopniu do spowodowania wypadku. Sytuacja związana z nietrzeźwością lub odurzeniem została opisana tutaj. Ten wpis poświęcony zostanie sytuacji pierwszej.

Najpierw należy zastanowić się nad wyrażeniem „naruszenie przez ubezpieczonego przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia”. Tak naprawdę w naszym prawie nie istnieją przepisy, które wprost nakazywałyby dbać nam o swoje zdrowie i życie. Ustawodawcy zapewne chodziło o przepisy bezpieczeństwa i higieny pracy. W praktyce pracownik powinien zostać przeszkolony w tym zakresie. Inaczej nie można mu zarzucić, że naruszył przepisy, o których istnieniu nie miał pojęcia. Jego zachowanie nie będzie wtedy po prostu bezprawne.

Kluczową kwestią jest, że to naruszenie przepisów musi być wyłączną przyczyną wypadku. Jak wynika ze statystyk, w praktyce rzadko przyczyna wypadku jest tylko jedna. To właśnie ta okoliczność otwiera furtkę do ustalenia, że pracownik nie może zostać pozbawiony prawa do świadczeń. Wystarczy wykazać, że przyczyn wypadku było więcej i nie każda wynikała z zachowania pracownika. Bez znaczenia pozostaje siła sprawcza każdej z przyczyn. Wtedy zachowanie pracownika nie będzie już wyłączną przyczyną.

Pozostaje jeszcze wina umyślna lub rażące niedbalstwo pracownika. Winę umyślną można przypisać pracownikowi gdy jego zachowanie było świadome i pracownik wiedział, że jego skutkiem będzie wypadek przy pracy. Sąd Apelacyjny w Lublinie w wyroku z dnia 13 października 2016 r. (sygn. akt III AUa 371/16) wskazał, że „wystąpienie jakiegokolwiek czynnika, niezależnego od poszkodowanego, uniemożliwia przyjęcie wyłącznej przyczyny leżącej po stronie poszkodowanego. Wówczas nawet przy stwierdzeniu winy umyślnej pracownika, zachowuje on prawo do świadczeń.” Natomiast rażące niedbalstwo wynika z nieznajomości zasad i przepisów, które pracownik powinien znać lub z niedostosowania się do zasad i przepisów będąc przekonanym o braku konieczności ich stosowania.

Podsumowując, w praktyce wcale nie jest łatwo wypełnić wszystkie przesłanki do pozbawienia prawa do świadczeń z ubezpieczenia wypadkowego z powodu wyłącznej winy pracownika za wypadek przy pracy.