Protokół powypadkowy

ron-dyar-521350-unsplash

Ron Dyar

Z poprzedniego wpisu już wiemy, że zespół powypadkowy musi sporządzić protokół powypadkowy. Jest to bardzo ważny dokument, zawsze pilnujcie aby został sporządzony. Jest on podstawą do zgłaszania wszystkich roszczeń w związku z wypadkiem.

Po tym jak zespół powypadkowy ustali przyczyny i okoliczności wypadku, sporządza protokół powypadkowy według oficjalnego wzoru. Zespół na sporządzenie protokołu powypadkowego ma 14 dni od dnia uzyskania zawiadomienia o wypadku. Jeżeli na skutek uzasadnionych przeszkód lub trudności nie można sporządzić protokołu w terminie, zespół musi podać w jego treści przyczyny tego opóźnienia.

Każdy członek zespołu powypadkowego może złożyć do protokołu powypadkowego zdanie odrębne, które powinien uzasadnić. W przypadku rozbieżności zdań członków zespołu powypadkowego, o treści protokołu powypadkowego decyduje pracodawca.

Obowiązkiem zespołu powypadkowego jest zapoznanie poszkodowanego z treścią protokołu powypadkowego przed jego zatwierdzeniem. Podkreślić trzeba, że poszkodowany ma prawo zgłoszenia uwag i zastrzeżeń do ustaleń zawartych w protokole powypadkowym, o czym zespół powypadkowy jest obowiązany pouczyć poszkodowanego. Co więcej, poszkodowany ma również prawo wglądu do akt sprawy oraz sporządzania z nich notatek i odpisów oraz kopii.

Jeżeli miał miejsce wypadek śmiertelny, zespół powypadkowy zapoznaje z treścią protokołu powypadkowego członków rodziny zmarłego pracownika oraz poucza ich o prawie zgłaszania uwag i zastrzeżeń do ustaleń zawartych w protokole powypadkowym.

W protokole może zostać ustalone, że wypadek nie jest wypadkiem przy pracy albo że zachodzą okoliczności, które mogą mieć wpływ na prawo pracownika do świadczeń przysługujących z tytułu wypadku. Wówczas takie ustalenia wymagają szczegółowego uzasadnienia i wskazania dowodów stanowiących podstawę takiego stwierdzenia.

Do protokołu powypadkowego dołącza się zapis wyjaśnień poszkodowanego i informacji uzyskanych od świadków wypadku, a także inne dokumenty zebrane w czasie ustalania okoliczności i przyczyn wypadku, w szczególności pisemną opinię lekarza lub innych specjalistów, szkice lub fotografie miejsca wypadku, a także odrębne zdanie złożone przez członka zespołu powypadkowego oraz uwagi i zastrzeżenia stanowiące integralną część protokołu powypadkowego.

Pracodawca ma 5 dni na zatwierdzenie protokołu powypadkowego. Termin ten liczony jest od dnia sporządzenia protokołu. Jeżeli do treści protokołu powypadkowego zostały zgłoszone zastrzeżenia przez poszkodowanego lub członków rodziny zmarłego wskutek wypadku pracownika albo protokół powypadkowy nie odpowiada warunkom określonym w rozporządzeniu pracodawca zwraca niezatwierdzony protokół powypadkowy, w celu wyjaśnienia i uzupełnienia go przez zespół powypadkowy. Zespół powypadkowy, po dokonaniu wyjaśnień i uzupełnień, sporządza w ciągu 5 dni, nowy protokół powypadkowy, do którego dołącza protokół powypadkowy niezatwierdzony przez pracodawcę. Zatwierdzony protokół powypadkowy pracodawca niezwłocznie doręcza poszkodowanemu pracownikowi, a w razie wypadku śmiertelnego – członkom rodziny zmarłego pracownika

Protokół powypadkowy dotyczący wypadków śmiertelnych, ciężkich i zbiorowych pracodawca niezwłocznie doręcza właściwemu inspektorowi pracy.

Reklamy

Skład zespołu powypadkowego

pascal-swier-144672-unsplash

Pascal Swier

Przytrafia nam się wypadek i pracodawca mówi nam, że musi powołać zespół powypadkowy. Kto to jest? O co chodzi?

Jednym z obowiązków pracodawcy po uzyskaniu informacji o zaistnieniu wypadku przy pracy jest powołanie zespołu powypadkowego. To ten zespół, a nie bezpośrednio pracodawca zajmują się ustalaniem przyczyn i okoliczności wypadku. Przyjmując taką konstrukcję ustawodawca chciał zapewnić większą obiektywność w ocenie zdarzenia. Pracodawca mógłby bowiem dążyć do tego, żeby całą winą za wypadek obarczyć pracownika i tym samym chociażby zmniejszyć swoją odpowiedzialność.

W skład zespołu powypadkowego wchodzą dwie osoby: pracownik służby bezpieczeństwa i higieny pracy oraz społeczny inspektor pracy. Te nazwy na pewno nie mówią zbyt wiele o tym, kim są te osoby. Wyjaśniając:

  • Pracodawca zatrudniający więcej niż 100 pracowników tworzy służbę bezpieczeństwa i higieny pracy, pełniącą funkcje doradcze i kontrolne w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy, zaś pracodawca zatrudniający do 100 pracowników powierza wykonywanie zadań służby bhp pracownikowi zatrudnionemu przy innej pracy. W przypadku braku kompetentnych pracowników pracodawca może powierzyć wykonywanie zadań służby bhp specjalistom spoza zakładu.
  • Pracodawca zatrudniający więcej niż 250 pracowników powołuje komisję bezpieczeństwa i higieny pracy, jako swój organ doradczy i opiniodawczy. W skład komisji bhp wchodzą m.in. przedstawiciele pracowników, w tym społeczny inspektor pracy.

Czyli zarówno pracownik służby bezpieczeństwa i higieny pracy oraz społeczny inspektor pracy co do zasady są również pracownikami zakładu. Ale co w sytuacji, gdy pracujemy w mniejszym zakładzie i nie ma wyznaczonych takich funkcji? Zamiast pracownika służby bhp w skład zespołu wchodzi specjalista spoza zakładu pracy, natomiast zamiast społecznego inspektora pracy do zespołu wchodzi przedstawiciel pracowników posiadający aktualne zaświadczenie o ukończeniu szkolenia w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy.

Natomiast z powodu zbyt małej liczby zatrudnionych nie jest możliwe utworzenie dwuosobowego zespołu powypadkowego, w skład zespołu wchodzi pracodawca oraz specjalista spoza zakładu pracy.

Kiedy pracownikowi nie przysługują świadczenia w związku z wypadkiem przy pracy?

m0851-55542-unsplash

m0851

Czy zawsze jak mamy wypadek przy pracy przysługują nam świadczenia?

Ustawodawca przewidział dwie sytuacje, w których pracownikowi nie przysługują świadczenia w ubezpieczenia wypadkowego w związku z wypadkiem przy pracy. Pierwsza, gdy wyłączną przyczyną wypadku było udowodnione naruszenie przez ubezpieczonego przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia, spowodowane przez niego umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa. Drugą, gdy ubezpieczonemu, który, będąc w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środków odurzających lub substancji psychotropowych, przyczynił się w znacznym stopniu do spowodowania wypadku. Sytuacja związana z nietrzeźwością lub odurzeniem została opisana tutaj. Ten wpis poświęcony zostanie sytuacji pierwszej.

Najpierw należy zastanowić się nad wyrażeniem „naruszenie przez ubezpieczonego przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia”. Tak naprawdę w naszym prawie nie istnieją przepisy, które wprost nakazywałyby dbać nam o swoje zdrowie i życie. Ustawodawcy zapewne chodziło o przepisy bezpieczeństwa i higieny pracy. W praktyce pracownik powinien zostać przeszkolony w tym zakresie. Inaczej nie można mu zarzucić, że naruszył przepisy, o których istnieniu nie miał pojęcia. Jego zachowanie nie będzie wtedy po prostu bezprawne.

Kluczową kwestią jest, że to naruszenie przepisów musi być wyłączną przyczyną wypadku. Jak wynika ze statystyk, w praktyce rzadko przyczyna wypadku jest tylko jedna. To właśnie ta okoliczność otwiera furtkę do ustalenia, że pracownik nie może zostać pozbawiony prawa do świadczeń. Wystarczy wykazać, że przyczyn wypadku było więcej i nie każda wynikała z zachowania pracownika. Bez znaczenia pozostaje siła sprawcza każdej z przyczyn. Wtedy zachowanie pracownika nie będzie już wyłączną przyczyną.

Pozostaje jeszcze wina umyślna lub rażące niedbalstwo pracownika. Winę umyślną można przypisać pracownikowi gdy jego zachowanie było świadome i pracownik wiedział, że jego skutkiem będzie wypadek przy pracy. Sąd Apelacyjny w Lublinie w wyroku z dnia 13 października 2016 r. (sygn. akt III AUa 371/16) wskazał, że „wystąpienie jakiegokolwiek czynnika, niezależnego od poszkodowanego, uniemożliwia przyjęcie wyłącznej przyczyny leżącej po stronie poszkodowanego. Wówczas nawet przy stwierdzeniu winy umyślnej pracownika, zachowuje on prawo do świadczeń.” Natomiast rażące niedbalstwo wynika z nieznajomości zasad i przepisów, które pracownik powinien znać lub z niedostosowania się do zasad i przepisów będąc przekonanym o braku konieczności ich stosowania.

Podsumowując, w praktyce wcale nie jest łatwo wypełnić wszystkie przesłanki do pozbawienia prawa do świadczeń z ubezpieczenia wypadkowego z powodu wyłącznej winy pracownika za wypadek przy pracy.

Przyczynienie ubezpieczonego do wypadku przy pracy a wysokość świadczeń

scott-blake-1143099-unsplash

Scott Blake

Często klienci pytają mi się czy im się cokolwiek należy bo oni przecież też przyczynili się do wypadku.

Tylko w dwóch sytuacjach ubezpieczony jest zupełnie pozbawiony prawa do świadczeń z ubezpieczenia wypadkowego z tytułu wypadku przy pracy:

– gdy wyłączną przyczyną wypadku było udowodnione naruszenie przez ubezpieczonego przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia, spowodowane przez niego umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa;

– gdy ubezpieczonemu, który, będąc w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środków odurzających lub substancji psychotropowych, przyczynił się w znacznym stopniu do spowodowania wypadku.

Natomiast jeżeli przyczynienie się ubezpieczonego do spowodowania wypadku nie wypełnia znamion powyższych sytuacji, przysługują mu prawa do świadczeń z ubezpieczenia wypadkowego.

Ok, ale czy przyczynienie pracownika nie spowoduje zmniejszenia świadczeń?

Przyczynienie co do zasady nie wpływa na wysokość świadczeń. ZUS nie miarkuje świadczeń w zależności od stopnia przyczynienia ubezpieczonego, bowiem świadczenia ustalane są w sposób zryczałtowany. Dla zobrazowania odsyłam do wpisu o wysokości jednorazowego odszkodowania oraz wysokości zasiłku chorobowego.

Przyczynienie będzie wpływać jednak na wysokość świadczeń wypłacanych z OC pracodawcy.

Kłamstwa w protokole powypadkowym

cytonn-photography-604680-unsplash

Cytonn Photography

Dostajemy od pracodawcy protokół powypadkowy a tam same kłamstwa. Czy możemy coś z tym zrobić? Ten dokument jest bardzo ważny, bowiem jest podstawą do wypłaty wszystkich świadczeń w związku z wypadkiem.

Zespół powypadkowy ma obowiązek zapoznać poszkodowanego z treścią protokołu powypadkowego . Na oficjalnym wzorze, który należy stosować, w pkt 13 znajduje się zapis o zapoznaniu się przez pracownika lub członka jego rodziny z protokołem i miejsce na podpis oraz datę. Praktyka pokazała mi jednak, że i to pracodawca potrafi obejść. Na jednym z protokołów, z którym ostatnio miałam okazję się zapoznać, w punkcie tym widniało co prawda imię i nazwisko poszkodowanego, ale podpis był podpisem pracodawcy.

Poszkodowany oczywiście nie zgadzał się z protokołem, w treści którego został obarczony całą winą za wypadek. Oczywiście pracodawca który podpisał się w miejscu dla poszkodowanego, nie poinformował go również o możliwości wniesienia uwag i zastrzeżeń do protokołu.

Poszkodowany ma prawo do wniesienia uwag i zastrzeżeń do protokołu powypadkowego. Te uwagi i zastrzeżenia stanowią integralną część protokołu. Następnie zespół przekazuje protokół wraz z załącznikami pracodawcy do zatwierdzenia. Jeżeli poszkodowany złożył uwagi lub zastrzeżenia pracodawca nie może zatwierdzić protokołu i musi zwrócić go zespołowi do wyjaśnienia i uzupełnienia. Zespół w ciągu 5 dni sporządza nowy protokół i wraz z protokołem wcześniej niezatwierdzonym przekazuje pracodawcy do ponownego zatwierdzenia. W rozporządzeniu nie ma jednak informacji, co się dzieje w sytuacji gdy protokół nadal jest błędny. Pracodawca nie powinien zatwierdzać wadliwego protokołu, być może całą procedurę ze zwrotem można powtarzać bez końca.

Na wzorze protokołu znajduje się jednak pouczenie, zgodnie z którym pracownik może wystąpić do sądu pracy z powództwem o ustalenie i sprostowanie protokołu. Pomimo braku regulacji w zakresie ponownych zwrotów protokołów, pracownik nie pozostaje bez możliwości jego zakwestionowania.